wtorek, 23 września 2014

pyszne koktajle z pomidorami

pomidory są wdzięcznym "materiałem" do komponowania ciekawch smaków kolorów i faktur
zapraszam do wyprobowania kilku z nich:
 
1. żóte pomidory ( "złoty ożarowski" ) + morele + imbir + odrobina wody + odrobina oleju lnianego
 2. pomidory + śliwki + banan + natka pietruszki + woda
 3. pomidory + papryka + sliwki + sok z połowy cytryny + natka pietruszki + woda
 4. pomidory + śliwki + natka pietrszuki + woda
 5. pomidory + brzoskwinie + liście boćwiny i jarmużu + woda
 6. pomidory + rukola + melon
7. pomidory + maliny + jeżyny + kompot z papierówek i winogron + czarny sezam + kwiat koniczyny
 
ps. każdą z propozycji możecie dowolnie modyfikować, zamiast wody możecie dodawać wystudzony napar z zielonej herbaty czy pokrzywy lub mleko roślinne; przed wypiciem polecam dodać odrobinę dobrego oleju tłoczonego na zimno;

czwartek, 18 września 2014

ajvar z pieczonej słodkiej papryki, czosnku i pomidorów+natka pietruszki, szałwia, krwawnik+sok z pomarańczy

piekarnik rozgrzewamy do tem 180st. do nagrzanego wstawiamy papryki, 2-3 pomidory, 1-2 główki czosnku; natkę i kilka listków krwawnika drobno szatkujemy i zalewamy oliwą + dodajemy całe listki szałwi + płatki kwiatu nasturcji - odstawiamy;
po ok 35min wymujemy papryki z piekarnika i zdejmujemy skórki - drobno szatkujemy papryki, czosnek, zdjemujemy skórkę z pomidora łączymy z zieleniną uzupełniamy olwię - jeśli będzie taka konieczność, przyprawiamy solą i pieprzem oraz skrapiamy sokiem z połówki pomaranczy;
najlepiej odstawić do lodówki na godzinkę,
smakuje przepysznie z dobrym pieczywem ;)
ps. moja wersja ajvaru jest łagodna i delikatna w smaku, jeśli chcecie możecie użyć/dodać ostrej papryczki chili ;)









 natka pietruszki + listki szałwi i krwawnika
 + nasturcja ;)
 
















 
Gucio po piaskowej kąpieli... i po dwóch wizytach u lekarza...

 

poniedziałek, 15 września 2014

czipsy z buraczków + sos pietruszkowo- czosnkowy

 czpisy z buraczków niby prosta sprawa... nic bardziej mylnego... łatwo je spalić, przypalić i spieprz... więc? trzeba być czujnym!  ;)
przygotowanie:
użyłam bardzo słodkich buraczków;
 kroimy je w talarki jak najcieńsze, możemy użyć krajalnicy lub dobrej tarki... moje były krojone ręcznie nożem - widać że grubsze...
piekarnik nagrzewamy do temperatury 180st. buraczki układamy na papierze do pieczenia, solimy możemy posypać ulubionymi ziołami ( użyłam tylko soli i czarnego pieprzu ), możemy skropić oliwą - ja tego nie zrobiłam ;) buraczane krążki wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 10-15min następnie wyjmujemy i odwracamy na drugą stronę i znowu pieczemy ok 10-15min, sprawdzajmy czy się "nie palą" na końcowe 3-4 minutki możemy włączyć "termo-obieg"
sos do czipsów:
oliwa+sos sojowy+ocet balsamiczny+syrop z mniszka ( może być miód lub syrop z agawy )+ zmiażdżony ząbek czosnku+natka pietruszki;
cała praca była warta tego smaku - są pyszne ;)